Ładowanie

Za nami pierwsze z tegorocznych zawodów.

Za nami pierwsze z tegorocznych zawodów.

Rozegranymi trzynastego kwietnia zawodami „pstrąg 2008” rozpoczęły się zmagania w ramach Podhalańskiej Ligi Muchowej.

Tym razem, po wielu latach przerwy wybraliśmy na miejsce tej imprezy Dunajec w Sromowcach. Decyzja ta podyktowana była przede wszystkim zamiarem urozmaicenia ligowego „muchowania”, oraz chęcią powrotu do nieco już zapomnianych czasów, gdy Sromowce gościły czołówkę polskich muszkarzy.

Dla większości startujących znajomośś tego fragmentu rzeki była znacznie mniejsza, niż pozostałych jej odcinków, a tzw. „pośniegowa”, (wyraźnienie podniesiona i przybrudzona) woda nie ułatwiała rozpoznania łowiska. To, oraz słabe w tym sezonie wyniki wędkarzy miejscowych powodowało, ze rokowania co do efektów łowienia nie były zachęcające.

Na szczęście obawy te potwierdziły się tylko częściowo. Niemal sześćdziesięciu zawodników w wyniku losowania podzieliliśmy na trzy grupy, z których każda wędkowała w jednym z trzech wyznaczonych wcześniej sektorów. Już po pierwszej godzinie od startu wiadomo było, że najwyżej położony (i podobno najgorszy) sektor A wbrew wcześniejszym obawom okazał się łowiskiem rybnym.

Różne odmiany nimf, a przede wszystkim tak zwane „glajchy” raz po raz połykane były przez ryby. Okres dobrych brań szybko wykorzystali przede wszystkim Sławomir Brach z Nowego Sącza, Antoni Wnękowicz z Łukowicy i Józef Chraca z Nowego Targu. Nieco później dołączył do nich także Józef Wenit ze Sromowiec. Niewiele gorzej było w najniżej położonym sektorze C. Tu szybko do grona faworytów zaczęto zaliczać Tadeusza Chudego z Limanowej, Tomasza Przeklasę z Zakopanego i juniora, Adama Wnękowicza z Łukowicy. Ten ostatni zawodnik z wymienionej trójki ostatecznie okazał się najlepszy.

Obawy o rybność łowiska potwierdził niestety środkowy odcinek płynącego przez Sromowce Dunajca. Tu sztuka złowienia pstrąga powiodła się zaledwie czterem zawodnikom (Maciejowi Bogdanowi, Adamowi Kubalicy, Rafałowi Durajowi i Maciejowi Pająkowi).

Na wędki często trafiały za to okazałe lipienie. Po prawie czterech godzinach rywalizacji na najwyższym stopniu podium już po raz drugi w zawodach Podhalańskiej Ligi Muchowej stanął Sławomir Brach. Niewiele gorszy wynik zapewnił drugie miejsce Adamowi Wnękowiczowi.

Trzecią lokatę zajął zwycięzca najtrudniejszego odcinka, Maciej Bogdan z Gorlic. Wśród drużyn niedościgniona okazała się rodzina Wnękowiczów (Antoni, Andrzej, Adam), która wyraźnienie wyprzedziła drugą w kolejności reprezentacje Zabłocia (Duraj, Kubalica, Kupczak), oraz jedną z ekip nowotarskiej „szesnastki” (Chraca, Lach, Pająk). Z trofeum do domu wróciła także dawno nie widziana na „zewnętrznych” zawodach reprezentacja Zakopanego.

Tym razem był to puchar za największa rybę (potokowiec o długości trzydziestu dziewięciu centymetrów), a wywalczył go Krzysztof Szymczak.

Opublikuj komentarz